niedziela, 22 sierpnia 2010

Zwatpienie...

No tak... Poprzedni post zakonczyl sie entuzjastycznie, powinno byc i tak, ze ten obecny bedzie rownie entuzjastyczny... Pewnie niektore osoby beda sie dziwic, moze nawet smiac, no bo jak to, co to za osoba najpierw pisze, ze jest ok, potem watpi. Ale coz ja jestem bardzo niecierpliwa, to chyba moja najwieksza wada, ze chcialabym miec wszystko tu i teraz i zaraz.

Juz mowie o co chodzi. Lekarz u ktorego bylam, dal mi nadzieje, powiedzial, ze nic mi nie jest jestem zdrowa musze tylko (TYLKO!! Boze jakie to trudne) wyluzowac. Dowiedzialam sie tez, ze mialam dobry czas i jak wszystko sie udalo to byc moze kropeczka nasza pojawi sie juz w tym cyklu. No i teraz tak. Wiadomo, ze nawet calkiem zdrowa kobieta nie zawsze od razu ma tego co chce, czasami organizm sie buntuje i cofa, czasami trzeba czekac. Ja niby tez zdrowa ale moj organizm chyba wlasnie sie zbuntowal...:/ No bo w moim wspanialym NPR wyszlo, ze dzisiaj obnizyla sie tempka. I teraz albo obnizyla sie ale nadal jest wysoka, albo obnizyla sie i czekam na @. Wszystko zapewne okaze sie jutro ale ja oczywiscie nie moge czekac i juz uknulam sobie jakas swoja wlasna teorie. Na czym ta moja teoria polega??
Ano na tym, ze zastanawiam sie czy ten lekarz jest naprawde dobry i czy mnie nie oszukal. No bo mowil o dobrym czasie a tu wychodzi ze wcale tego dobrego moglo nie byc. Albo mowil, ze ze mna ok, a tu wynika ze faza II jest za krotka, co oznacza, ze ze mna wcale nie musi byc ok...

W dodatku maz teraz przyszedl poczytac co pisze, a mnie glupio mu pokazywac wiec odwrocilam lapka no to sie obrazil...
Niech mnie ktos kopnie...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo