wtorek, 24 sierpnia 2010

Złość, rozgoryczenie, wściekłość - czy coś jeszcze??

Tak... Siedze sobie i rycze. Mam w tym momencie swoj maly swiat w ktorym znowu powoli sie zamykam choc nie powinnam... 11 wyzsza temperaturka. Szanse na babelka sa, ale... Ale wole jednak zeby go nie bylo;( Tak, to prawda. Nie moge sobie pozowlic na bycie mama...;(
Tak prosilam meza zeby jezdzil ostroznie, zeby uwazal bo nie stac nas na mandaty. Ja niestety nie mam pracy, nie mam znajomosci, jest ciezko. No i prosze... Dzis zlamal przepisy, doprowadzil do kolizji... Nie wazne. Wazne, ze jemu nic nie jest. Ale nie potrafie sie z tego cieszyc, gdyz ta radosc przycmiewa mandat w wysokosci 500 zl!! Skad na to kase??!! Nie wiem... On jakby sie tym wogole nie przejal, jest to jest, nie byloby to nie. Nie dosc, ze mandat to zwyzka w ubezpieczalni, to nowa lampa do auta, zderzak i blotnik...
Szukam pracy na gwalt. Nie stac na na spelnienie (jak teraz tak patrze to chyba tylko mojego :() marzenia... Nie teraz i nie wiem za jaki czas...
To okrutne, zwlaszcza po tym co pisalam wczesniej, ale modle sie aby jutro tempka spadla i powitala mnie @... Bo nawet jesli cos kielkowalo, to najprawdopodobniej po tym stresie juz tego nie ma... Tak mysle...
Żal, rozpacz, rozgoryczenie, wscieklosc i sama nie wiem co jeszcze...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo