czwartek, 19 sierpnia 2010

Lekarze, rybki i takie tam;)

W domku odrobiona, wiec czekam az nadejdzie odpowiedni czas i zaczne sie zbierac na "przeglad" :)
Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, aczkolwiek boje sie strasznie...

Ale za to po lekarzu jade w odwiedzinki do rodzicow, wysciskam mojego psiuna fafluna, moze uda sie jakas fote mu strzelic (w co watpie:D) a wczesniej po drodze, zakupie kilka nowych domownikow do naszego akwa:) Na cale szczescie (tfu tfu i odpukac) ostatnimi czasy przez 3 tygodnie nic nie zdechlo. Mam nadzieje, ze ostatnia kuracja przyniosla efekt:)
Aaaa oczywiscie mam ochote na zakupienie ryby ducha hehe

Edit:
Po wizycie:) Baaaaaardzo zadowolona i szczesliwa:) Mam nadzieje, nowa sile walki:) Nic mi nie jest, szkoda, ze kiedys straszyli:) I przelamalam sie co do mezczyzn lekarzy;) Tego Pana szukalam:)

1 komentarz:

  1. baaardzo się ciesze Madzia, ze powoli zaczyna się układac i idzie ku lepszemu :))))

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo