Featured

wtorek, 31 sierpnia 2010

Hurrrrraaaaa:)))))

Dziekuje za kciuki!! Chyba bardzo mocno trzymaliscie:))))
Dostalam sie na platny staz!! Od jutra zaczynam:))))
Jako Pani nauczyciel w klasie 1 SP:)
I jak bliziutko domku:))

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Kciuki :)

Dzien dobry :)
Wpadlam prosic o kciuki jutro :) Beda baaaaaardzo potrzebne:)

Pozatym... 3 miesiace za nami:) Mimo wszystko (ostatnie problemy, moje wydziwianie) piekne 3 miesiace... NAJPIEKNIEJSZE!!

http://www.youtube.com/watch?v=NSZ5UCwWIf0

czwartek, 26 sierpnia 2010

Szukam pracy

Moze jak tu napisze, to sie uda. Nie sadze zeby duzo osob czytalo tego Bloga, ale staram sie lapac kazdej mozliwosci...

Poszukuje pracy. Na terenie Krakowa (dzielnice poludniowe) lub Myślenic i okolic.
Najchetniej w Szkolach, Przedszkolach, Swietlicach, Klubach malucha, Osrodkach szkolno-wychowawczych, opiekunczo-wychowawczych, interwencji kryzysowej, Domach dziecka, Żłobkach, Poradniach. Ale przyjme tez oferte pracy np w bibliotece, butiku, sklepie, solarium, kwiaciarni, ksiegarni itp.

Jestem tegoroczna absolwentka. Mam tytul licencjata z Pedagogiki opiekunczo-wychowawczej.
Od pazdziernika zaczynam studia zaoczne magisterskie na kierunku Pedagogika wczesnoszkolna.
Ukonczylam szkole srednia poligraficzna, na kierunku Zarzadzanie informacja, redakcja techniczna i dziennikarska.

Posiadam doswiadczenie w pracy z dziecmi i osobami niepelnosprawnymi (uposledzonymi ruchowo i umyslowo w roznym stopniu). Pracowalam rowniez w sklepie, kiosku, biurze i barze, znam obluge kas fiskalnych, komputera i pakietu Office, posiada prawo jazdy kat. B, jezyk angielski - dogadam sie.

Jestem punktualna, odpowiedzialna, zorganizowana, potrafie nawiazac kontakty.

Interesuje sie motoryzacja, przepisami Ruchu Drogowego (kurs na instruktora skonczony nie mam funduszy na egzamin:( a bylaby praca i kolejne marzenie... Moze cos wymysle), fotografia, turystyka, ludzmi, psychologia i zwierzetami (glownie psy).

Gdyby Ktos cos wiedzial, niech da znac...
Dziekuje

środa, 25 sierpnia 2010

Mowisz masz...

Chcialam @?? No to mam...
Szkoda, ze wszystko co powiem tak szybko sie nie spelnia:(

wtorek, 24 sierpnia 2010

Złość, rozgoryczenie, wściekłość - czy coś jeszcze??

Tak... Siedze sobie i rycze. Mam w tym momencie swoj maly swiat w ktorym znowu powoli sie zamykam choc nie powinnam... 11 wyzsza temperaturka. Szanse na babelka sa, ale... Ale wole jednak zeby go nie bylo;( Tak, to prawda. Nie moge sobie pozowlic na bycie mama...;(
Tak prosilam meza zeby jezdzil ostroznie, zeby uwazal bo nie stac nas na mandaty. Ja niestety nie mam pracy, nie mam znajomosci, jest ciezko. No i prosze... Dzis zlamal przepisy, doprowadzil do kolizji... Nie wazne. Wazne, ze jemu nic nie jest. Ale nie potrafie sie z tego cieszyc, gdyz ta radosc przycmiewa mandat w wysokosci 500 zl!! Skad na to kase??!! Nie wiem... On jakby sie tym wogole nie przejal, jest to jest, nie byloby to nie. Nie dosc, ze mandat to zwyzka w ubezpieczalni, to nowa lampa do auta, zderzak i blotnik...
Szukam pracy na gwalt. Nie stac na na spelnienie (jak teraz tak patrze to chyba tylko mojego :() marzenia... Nie teraz i nie wiem za jaki czas...
To okrutne, zwlaszcza po tym co pisalam wczesniej, ale modle sie aby jutro tempka spadla i powitala mnie @... Bo nawet jesli cos kielkowalo, to najprawdopodobniej po tym stresie juz tego nie ma... Tak mysle...
Żal, rozpacz, rozgoryczenie, wscieklosc i sama nie wiem co jeszcze...

niedziela, 22 sierpnia 2010

Zwatpienie...

No tak... Poprzedni post zakonczyl sie entuzjastycznie, powinno byc i tak, ze ten obecny bedzie rownie entuzjastyczny... Pewnie niektore osoby beda sie dziwic, moze nawet smiac, no bo jak to, co to za osoba najpierw pisze, ze jest ok, potem watpi. Ale coz ja jestem bardzo niecierpliwa, to chyba moja najwieksza wada, ze chcialabym miec wszystko tu i teraz i zaraz.

Juz mowie o co chodzi. Lekarz u ktorego bylam, dal mi nadzieje, powiedzial, ze nic mi nie jest jestem zdrowa musze tylko (TYLKO!! Boze jakie to trudne) wyluzowac. Dowiedzialam sie tez, ze mialam dobry czas i jak wszystko sie udalo to byc moze kropeczka nasza pojawi sie juz w tym cyklu. No i teraz tak. Wiadomo, ze nawet calkiem zdrowa kobieta nie zawsze od razu ma tego co chce, czasami organizm sie buntuje i cofa, czasami trzeba czekac. Ja niby tez zdrowa ale moj organizm chyba wlasnie sie zbuntowal...:/ No bo w moim wspanialym NPR wyszlo, ze dzisiaj obnizyla sie tempka. I teraz albo obnizyla sie ale nadal jest wysoka, albo obnizyla sie i czekam na @. Wszystko zapewne okaze sie jutro ale ja oczywiscie nie moge czekac i juz uknulam sobie jakas swoja wlasna teorie. Na czym ta moja teoria polega??
Ano na tym, ze zastanawiam sie czy ten lekarz jest naprawde dobry i czy mnie nie oszukal. No bo mowil o dobrym czasie a tu wychodzi ze wcale tego dobrego moglo nie byc. Albo mowil, ze ze mna ok, a tu wynika ze faza II jest za krotka, co oznacza, ze ze mna wcale nie musi byc ok...

W dodatku maz teraz przyszedl poczytac co pisze, a mnie glupio mu pokazywac wiec odwrocilam lapka no to sie obrazil...
Niech mnie ktos kopnie...

czwartek, 19 sierpnia 2010

Lekarze, rybki i takie tam;)

W domku odrobiona, wiec czekam az nadejdzie odpowiedni czas i zaczne sie zbierac na "przeglad" :)
Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze, aczkolwiek boje sie strasznie...

Ale za to po lekarzu jade w odwiedzinki do rodzicow, wysciskam mojego psiuna fafluna, moze uda sie jakas fote mu strzelic (w co watpie:D) a wczesniej po drodze, zakupie kilka nowych domownikow do naszego akwa:) Na cale szczescie (tfu tfu i odpukac) ostatnimi czasy przez 3 tygodnie nic nie zdechlo. Mam nadzieje, ze ostatnia kuracja przyniosla efekt:)
Aaaa oczywiscie mam ochote na zakupienie ryby ducha hehe

Edit:
Po wizycie:) Baaaaaardzo zadowolona i szczesliwa:) Mam nadzieje, nowa sile walki:) Nic mi nie jest, szkoda, ze kiedys straszyli:) I przelamalam sie co do mezczyzn lekarzy;) Tego Pana szukalam:)

środa, 18 sierpnia 2010

I juz :)

Po 3 godzinach czekania udalo mi sie zarejestrowac auto :) Wszyscy dostawali numery tablic 46 lub 62 i inne w tych dziesiatkach. Maz moj ma 53 a ja dostalam tez 53:D Widac ze jak malzenstwo to i auta slub wziely :P:P Ale mi odwala;)

Pozatym zakupione sloiki, przyprawy, ocet, zebrany koper w prywatnym sklepie;) i znowu bede sie zabierac za ogory:) Jeszcze czekam na papryczke zeby zrobic i moze gruchy w syropie o ile oczywiscie beda...

wtorek, 17 sierpnia 2010

Pogodowo

Pogoda ostatnio szaleje. Nie wiadomo w zasadzie w jakim to klimacie mieszkamy. Czasem mam wrazenie, ze moze Afryka, ale cos te pory suche i deszczowe nie trwaja rownomiernie ;)
Wczoraj wybralismy sie z mezem na zakupy. Chmury szly straszne ale mielismy nadzieje, ze jakos nas ominal. I tak sie dzialo na poczatku, ale jak sie rozlalo na ostatniej prostej do samochodu to ja wyjechalam ze swoim wspanialych butow:D Wiec niewiele myslac, buty w reke i biegiem - wzrok ludzi to widzacych bezcenny :))))))
Cali mokrzy wpadlismy do samochodu i kierunek dom. A tam... Pioruny!! Dramatyczne wielkie straszne pioruny tuz za domem i huk, a mamy dom na gorze i bez piorunochronow... Balam sie strasznie, zwlaszcza jak mezyk wyskoczyl otworzyc garaz a tuz obok walily niebieskie strzaly. Na szczescie nic sie nie stalo a my 20 minut przesiedzielismy w samochodzie w garazu. Jak sie uspokoilo to bieg do domu:) Na szczescie jak zwykle nas tu dosyc ominelo, bo jak slysze co sie podzialo w Krakowie czy Wieliczce to az trudno uwierzyc...

A co pozatym?? Porobione sloiki z ogorami na zime, moze uda sie zrobic jeszcze kilka;) Ale jakby mi ktos jakis czas temu powiedzial, ze bede gotowac to bym go wysmiala, a co dopiero piec i robic zapasy zimowe:)))) Jak widac czlowiek sie zmienia, dobrze, ze na lepsze:)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Poszukiwania pracy i inne zalatwienia....

Jest sie zona, ma sie rodzine, wiec trzeba tez wykazac sie jakas minimalna odpowiedzialnoscia i wspierac domowy budzet... Nie potrafie jakos calego utrzymania domu zwalic na meza, a ja mam siedziec w domku, prac, sprzatac, gotowac - fiksuje z nudow. Ale prace tez ciezko dostac zwlaszcza w moim zawodzie... Wszedzie slysze tylko, ze trzeba miec znajomosci, albo, ze nie maja funduszy... Pozatym jak studiowalam to mnie nie zatrudniali bo studiuje a teraz mnie nie zatrudniaja bo nie mam odpowiednich kwalifikacji - oszalec mozna w tym panstwie!!
Ze spraw poslubnych dotyczacych wymiany dokumentow, poki co jestem zameldowana i mam nowy DO. Dzis zarejestrowalam sie w UP i poszlam wymienic prawko na ktore mam czekac co najmniej 1 miesiac:/ Jakbym wiedziala, ze w Krakowie wyrabiaja i im wysylaja, to bym do Krakowa poszla i szybciej zalatwila. Chcialam tez przerejestrowac auto. Urzad od 8:30 otwarty, a ja o 7:40 juz mialam 35 numerek... Przy czym 1 numerek na 30 minut wchodzil jak nie wiecej, a co sie pozniej okazalo, od tej sprawy bylo 5 pan ale albo przyjmowala 1 albo wcale. I petenci sie gnietli w malym i dusznym pomieszczeniu czekajac kilka godzin a szanowne urzedniczki siedzialy w klimatyzowanym lokum popijajac kawke i plotkujac w godzinach pracy. Jak widac w tym kraju wolno wszystko ale tylko urzedasom, bo zrob sobie przerwe nie bedac urzednikiem a juz masz klopoty...
Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo