czwartek, 4 marca 2010

Zaczynamy:)

3 miesiace do waznego dnia, to chyba dobry czas na rozpoczecie spisywania zycia;)
Tak sie tylko zastanawiam od czego zaczac... Od momentu kiedy podjelismy jedna z najwazniejszych decyzji Naszego zycia, czy moze od momentu gdy dowiedzialam sie o swoich problemach??
Moment decyzji, to cofniecie sie o ok 1,5 roku - za dlugo:P
Zaczne wiec tylko troszke spogladajac wstecz, zeby nikt nie usnal na klawiaturze/biurku podczas czytania:)

Jakis rok temu dowiedzialam sie o swoich problemach odnosnie przyszlego macierzynstwa... A dopiero dzis, po roku leczenia, wstalam rano przerazona z jedna mysla - moze ja nigdy nie bede mama... Nie potrafie opisac tego, jak bardzo sie wystraszylam i jak dlugo nie moglam sie pozbyc tej mysli. Niepokoj nadal istnieje, ale przeciez trzeba walczyc, zyc dalej...

Jesli zas chodzi o sprawe druga (a moze pierwsza:)) to we wtorek spisalismy protokol przedslubny:) Czekalam na to, co mowila mi wiekszosc kolezanek juz mezatek, ze wyjde z Kosciola w szoku, z mysla co ja robie, ze nareszcie dotrze do mnie jak wazny krok zrobilismy. Po wyjsciu z Kancelarii nastapilo wielkie rozczarowanie - nic nie czulam:D Smialismy sie tylko jak dwa glupki:) No dobra, przyznaje - podczas skladania podpisow i jednego pytania mialam przebiegajaca przez mozg z predkoscia 0,0001 sekundy mysl, ze teraz to juz tak na powaznie ale nic pozatym:D

Wieczorem tylko dowiedzialam sie od mojego przyszlego Małża, ze ja sie boje przyszlosci i slubu... Chyba cos w tym jest, zwlaszcza z przyszloscia "do slubna" ale zwiazane jest to bezposrednio z moja przeszloscia, o ktorej mowic nie chce choc wraca - a kysz, precz...

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo