środa, 17 marca 2010

Szczesliwy dzien??

Czyzby czyzyk?? A tak powaznie - czyzby dzisiaj byl moj szczesliwy dzien?? Narazie zapeszac nie chce, ale byc moze dostane prace dorywcza... Opieka nad maluchem po 2 godzinki dziennie ale zawsze to jakas kasa:) I mama tez wydaje sie sympatyczna a to rownie wazne jak mile dziecko;)

Od rana latalam z mama po sklepach. Na cale szczescie zakupy okazaly sie bardzo owocne:) Ja kupilam 9 metrow firanki do Naszego mieszkanka (i to tylko na pokoj...) a mamcia kupila sobie kreacje na moj slub:)

Wczoraj dowiedzialam sie, ze jak narazie "nici" z moimi ankietami, gdyz szanowne i wspaniale Panie nauczycielki w ramach zawodowej solidarnosci, nie oddaja ankiet. Myslalam, ze mnie potrzaska... W najblizszym czasie lece do szkoly i przedszkola na osiedlu po raz ktorys tam z kolei, moze wkoncu sie im znudze i pozwola na przeprowadzenie ankiet;) A jak narazie musze sie zabrac za pisanie pracy. Obrona za pasem slub juz za szelka:D:D Czas przelatuje mi miedzy palcami w zastraszajacym tempie....

A dzis po 15 musze zadzwonic do swojego nadwornego mechanika;) Potrzebuje ratunku dla clintona:) Chyba nam dziura w wydechu wypadla bo glosno chodzi. Nie powiem, ze to mi przeszkadza bo ta dziura + sportowy wydech sprawia wrazenie sportowego bolida, ale nie chcialabym stracic jakiejs czesci w drodze do Naszego domku w gorzystym terenie;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo