poniedziałek, 15 marca 2010

Nowy tydzien...

I po niedzieli. Zaproszenia juz wszystkie rozdane, jak narazie nikt Nam nie odmowil z czego sie bardzo ciesze. Kupilam sobie firaneczki do kuchni - ale mam radoche:)))))))

Wstalam dzis rano i zdebialam.... Za oknem nic nie widzialam tak sypalo. Pozniej wyszlo slonce i jak na noc nie bylo sniegu, tak teraz znowu jest go po kostki, ponawiam moje wolanie - ja chce WIOSNE!!!!

Ostatniej nocy mialam slubny koszmarek :D Ze nie moge utoworzyc z mydla obraczek bo mi sie rozklejaja i jak do slubu pojdziemy;) Ale to i tak nie jest najgorszy koszmarek. Pamietam ze kiedys snilo mi sie, ze zamiast kwiatka we wlosach mialam na glowie... papierowego dzieciola:D

I tym optymistycznym slubnym koszmarkiem, zegnam sie z Wami:) Do nastepnego;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Drogi czytelniku, dziękuję za pozostawienie komentarza pod tym postem i Twój czas jaki poświęciłeś aby nakreślić tych kilka słów :)

Copyright © 2016 www.ciepelkowo.pl | blog
| Magda M. Ciepełkowo